MIASTO Z TWIERDZĄ

Nasze tureckie wakacje rozpoczęły się od… opóźnionego lotu. Pierwsze o czym pomyślałam to to, że zabrano mi pół dnia z moich i tak krótkich wakacji na Tureckiej Riwierze. Plus był jednak taki, że dowiedzieliśmy się o tym wcześniej więc nie musieliśmy koczować na lotnisku, po prostu pojechaliśmy tam później…

Samolot wystartował o godzinie 19.50 z lotniska Katowice – Pyrzowice, a o godzinie 23.35 czasu tureckiego wylądował na lotnisku w Antalii. Potem ok. 3 godziny transferu autokarem, gdzie również nie obyło się bez przygód (pod autokar rzucił się jeden z turystów spacerujących nocną porą po mieście), dotarliśmy do hotelu Karat w samym centrum Alanii <Alanya>, która była celem naszej wyprawy.

Po kilku godzinach snu i spotkaniem z Panią Rezydentką w hotelu, poszliśmy na pierwszy spacer po okolicy. Zobaczyliśmy niewielki park przy ulicy Ataturka, zadbany, z ławeczkami, oczkami wodnymi, w których pływały rybki. Następnie poszliśmy do portu, gdzie przycumowane były statki wycieczkowe, a przy nich właściciele zapraszający na rejsy – niestety, jak to często bywa – bardzo nachalni. Odwiedziliśmy również Czerwoną Wieżę górującą nad portem (wstęp 3 liry).

Przez kolejne dni odwiedziliśmy wzgórze z twierdzą Kalesi, która jest charakterystycznym puntem miasta. Twierdza widoczna jest z wielu punktów w Alanya, wraz z murami zajmuje bardzo duży obszar, dzięki czemu przyciąga wzrok i zainteresowanie turystów. Wieczorami jest ślicznie oświetlona, co nadaje atmosferę spacerom po plaży czy w pobliżu portu. Do twierdzy można dojechać z centrum, autobusem nr 4 (bilet w jedną stronę 1,25 liry), podróż nie trwa długo.. około 10 – 15 minut pod górę. Bilet wstępu do twierdzy to 10 lirów. Widoki na morze oraz skały widziane z góry dają niezapomniane wrażenia. Naprawdę warto odwiedzić to miejsce.

W Alanii znajduje się również jedna z najpiękniejszy plaż Turcji – plaża Kleopatra. To jedna z nielicznych piaszczystych plaż w tym kraju, chociaż piasek jest tutaj gruboziarnisty i niestety rozgrzewa się tak bardzo, że ciężko ustać na nim dłużej niż kilka sekund. Plaża podzielona jest na kilka prywatnych plaż, hotelowych i nie tylko. Jeżeli chcemy położyć się na własnym ręczniku, to nie musimy nic płacić i nikt nas z niej nie wyrzuci. Z tego co się orientuję wypożyczenie leżaka na jednej z plaż kosztuje 4 liry, parasolka również 4 liry – myślę, że ceny na innych nie odbiegają wiele od tej ceny.

Teraz coś z cyklu co polecam😉

– Gorąco zapraszam wszystkich na sok ze świeżych pomarańczy w Bumba Cafe Alanya w pobliżu Czerwonej Wieży – był to najlepszy pomarańczowy sok w moim życiu – cena 8 lirów;

– Jeżeli chodzi o wycieczki fakultatywne to polecam gorąco polsko – tureckie biuro podróży Alanya Online . Bardzo miła obsługa, korzystne ceny, polski przewodnik – sympatyczna polka Ania. Biuro ma wiele wycieczek do zaproponowania, a porównując ceny z polskimi biurami, okazuje się, że na kolejną możemy pojechać za darmo – np. my w dwie osoby zapłaciliśmy za wycieczkę do Kapadocji taniej niż w naszym biurze w Polsce za jedną osobę😉

Hotel Karat w centrum Alanya – hotel ma 3,5 gwiazdki (już nie 3, ale jeszcze nie 4), ale jest zadbany, czysty, z miłą i pomocną obsługą, bardzo dobrą lokalizacją i.. przepysznym tureckim jedzeniem!

– no i mimo różnych opinii… najkorzystniej płacić w tureckiej walucie (TL).

Alanya oraz Turcja naprawdę mnie urzekły. Piękne widoki, ciepłe, turkusowe morze, mili ludzie, przepyszna kuchnia oraz wspaniałe zabytki i inna kultura sprawiły, że bardzo chciałabym jeszcze tam wrócić!

Moje wczasy cenowo:

– tygodniowa wycieczka w ofercie last minute biura GTI Travel w wersji all inc. – 1599 złotych (po skorzystaniu z kuponu promocyjnego 1524);

– wycieczki fakultatywne 95  euro;

– wiza turecka 15 euro;

– pamiątki, pocztówki, napoje, biżuteria itp. itd. ok 150 euro (w dwie osoby).

Niedługo skrót z wycieczki do Kapadocji! Zapraszam!

Widok z Czerwonej Wieży

Szczyt Czerwonej Wieży

Widok z twierdzy Kalesi

Ruiny twierdzy Kalesi

4 responses to “MIASTO Z TWIERDZĄ”

  1. Agata says :

    Korzystam z zaproszenia🙂
    Ładnie wygląda Alanya z Twojej strony. Byłam na plaży Kleopatra, rzeczywiście śliczna. Piasek prawie jak u nas (fakt, dużo cieplejszy).
    Kuchnia mi też smakowała.

    Żałuję, że nie byłam w Bumba Cafe…😦 Uwielbiam sok pomarańczowy.

    • podrozeija says :

      kuchnia była znakomita, szkoda, że u nas praktycznie wszędzie, z tej bogatej kuchni, można spróbować tylko kebabów..

      też uwielbiam sok pomarańczowy, a ten był naprawdę super🙂

  2. Agata says :

    dokładnie, szkoda, że nie ma u nas np słodyczy tureckich. Nie wiem czemu Turcy zakładający u nas takie bary myślą, że chcemy jeść tylko kebab…

    • podrozeija says :

      Też nie wiem dlaczego tak myślą.. w każdym razie mam nadzieję, ze uda mi się wrócić do Turcji nie w jakiejś dalekiej przyszłości i znów zasmakować tamtejszej kuchni🙂 no i odwiedzić Pammukale!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: