WIZYTA W MONASTIRZE

„Jedziemy do Monastiru skoro jesteśmy niedaleko?”, „Jedziemy!”. Po wyjściu przed hotel od razu złapaliśmy taksówkę, co nie jest wielkim problemem ponieważ oczywiście zatrzymują się one nawet nieproszone.  Po ustaleniu ceny za przejazd, udaliśmy się w drogę do Monastiru, jednej z najsławniejszych miejscowości w Tunezji. Jak to często bywa, kierowca miał swoją wizję jazdy samochodem, ale po kilku chwilach znaleźliśmy się cali i zdrowi u celu. „Będziecie wracać?” – zapytał nas miły tunezyjski kierowca, „Będziemy za jakieś 5 godzin” – odpowiedzieliśmy. Taksówkarz zaproponował, że odbierze nas w umówionym miejscu i zawiezie pod hotel – zgodziliśmy się. I tak zaczęliśmy zwiedzanie miasta.

Mauzoleum Habiba Burgiby

Monastir jest pięknym portowym miastem, położonym w środkowej części wschodniego wybrzeża Tunezji. Od wielu lat stanowi znany ośrodek turystyczny, co jednak jest jego mocną stroną, ponieważ dzięki temu miasto jest czyste, odrestaurowane i dobrze zorganizowane. Nasze pierwsze kroki skierowaliśmy do znanego z pocztówek oraz przewodników Mauzoleum Habiba Burgiby, pierwszego prezydenta niepodległej Tunezji. Monastir to jego miasto rodzinne, w którym spędził ostatnie lata swojego życia. Wewnątrz można zobaczyć jego sarkofag, nagrobki członków jego rodziny, a także kolekcję osobistych przedmiotów, takich jak zdjęcia, dokumenty, ubrania czy meble. Mauzoleum jest ogromnym monumentem, ozdobionym marmurami oraz zielono-złotą kopułą, a także wyniosłymi minaretami. Do marmurowego dziedzińca oraz eleganckiej bramy dochodzimy brukowaną drogą, wzdłuż której znajdują się ławeczki, na których można chwile odpocząć. Wstęp do mauzoleum jest bezpłatny. Trudno uwierzyć, że monument powstał ponoć wbrew woli samego prezydenta, który pieniądze te wolałby przeznaczyć na coś innego…

Dziedziniec  mauzoleum

Nieopodal Mauzoleum Habiba Burgiby znajduje się ribat, czyli ufortyfikowany klasztor muzułmański, uważany za najdoskonalszy przykład islamskiej architektury obronnej w Tunezji. Założony w 796 roku przez Harthema ibn Ayyuna był wielokrotnie przebudowywany i remontowany. Budowla posłużyła za tło wielu scen sławnych filmów, nakręcono tutaj między innymi: „Żywot Briana”, „Angielskiego Pacjenta”, „Jezusa z Nazaretu”, czy nową ekranizację w „Pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza. Wewnątrz ribatu, na górnym piętrze mieści się zabytkowa sala modlitewna, w której urządzono Muzeum Sztuki Islamskiej, gdzie eksponowana jest interesująca kolekcja sztuki isamskiej: wczesno arabskie monety oraz wyroby garncarskie. Bezpośrednio przy ribacie mieści się Wielki Meczet, z którego wieży można podziwiać piękny widok na morze, port oraz miasto.

W drodze do ribatu

Po spacerze, zrobieniu zdjęć oraz kupieniu pocztówek poszliśmy na spotkanie z naszym taksówkarzem. Zdziwiliśmy się gdy o wyznaczonej porze Pana nie było… No ale cóż.. w tym kraju to chyba normalne? Po chwili zdziwiliśmy się jeszcze bardziej: w naszą stronę szedł bowiem inny taksówkarz, który chyba zauważył, że się rozglądamy… „To Wy czekacie na mojego kolegę”, patrząc na siebie odpowiedzieliśmy, że czekamy. „Kolega prosił, żebym Was stąd odebrał, ponieważ pojechał w dalszy kurs i nie zdążył wrócić, odwiozę Was oczywiście za taką samą stawkę”. Mile zaskoczeni wsiedliśmy do taksówki i ruszyliśmy w stronę hotelu. Nie taki Tunezyjczyk straszny jak Go malują🙂

Czekając na taksówkę, patrząc na palmy i piękne niebo…

Odwiedziliście kiedyś Monastir? Jeżeli nie to gorąco polecam!

Na koniec parę zdjęć z Mauzoleum Habiba Burgiby

W drodze do środka…

…przeglądając dokumenty…

…minuta ciszy.

Tags: , ,

10 responses to “WIZYTA W MONASTIRZE”

  1. Agata says :

    Monastir wygląda przepięknie, widząc te arkady od razu przypomniało mi się Ospedale degli Innocenti we Florencji, które uwielbiam, no ale to inna „bajka”.
    Monastir wydaje się bardzo zadbany. A historia z taksówkarzem – dałabym sobie rękę uciąć, że zastaniecie sami na placu boju … a tu proszę, jak pozory mylą🙂

    • Asia B says :

      Florencja to faktycznie inna „bajka”, inna kultura, ale fakt arkady występują i tu i tu🙂 Monastir naprawdę jest zadbany.. Bardzo to widać wyjeżdżając chociaż kawałek za tak zwany kurort.. Przykre, ale prawdziwe.. W tym kraju ubóstwo i slamsy łączą się z bogactwem..

      A jeżeli chodzi o taksówkarza, to powiem szczerze, że byłam pozytywnie zaskoczona.. Nie poznałam w Tunezji za wielu osób, ale ci których poznałam zostawili po sobie jak najlepsze wrażenie..🙂

  2. Kasia says :

    Ale tam pięknie! A jak patrzę na to pierwsze zdjęcie, to po prostu idealnie, podoba mi się ta symetria!🙂

    No z tym taksówkarzem naprawdę mogłaś być zaskoczona, bo jak czytałam różne opowieści z podróży, to serio nie mają oni dobrej opinii😀

    • Asia B says :

      Mnie też się podobało🙂 Chciałabym już znów gdzieś pojechać, kiedy patrzę na te zdjęcia i widzę to niebo.. Marzę o wakacjach🙂

      Ja też słyszałam różne opinie na temat Tunezyjczyków czy Arabów, ale ja mam raczej dobre wspomnienia. Generalnie byli mili i pomocni.. No może wyjątkiem był Pan z bazaru w Susie😀

  3. Agata says :

    to trochę jak w Turcji, niby sympatyczni, ale jak przyjdzie co do czego to Cię po swojemu „ochrzczą”

  4. Wypad na WEEKEND says :

    Jeśli będę w tej części Tunezji, to z pewnością odwiedzę opisane przez Ciebie miejsca🙂 Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: