WIOSENNY SPACER PO FLORENCJI

Ostatnie cztery dni spędziłam we Włoszech, spacerując po Bolonii i Florencji, odkrywając nowe miejsca, jedząc lasagne i pizze no i.. poszłam na koncert. Przez większość czasu towarzyszyło mi słońce, ale był też i deszcz.. Jednak cały wyjazd uważam za bardzo udany.. Zapraszam Was na wiosenny spacer po Florencji i na koncert Laury Pausini.

Florencja wieczorem – il Duomo

Spacer po Florencji rozpoczęłam od kompleksu Medyceuszy, którego wcześniej nie udało mi się zwiedzić. Zobaczyłam przepiękną Kaplicę Medyceuszy, gdzie pochowani są najważniejsi przedstawiciele tego Rodu oraz Bibliotekę Medyceuszy z piękną klatką schodową zaprojektowaną przez samego Michała Anioła. Wewnątrz znajduje się część słynnej kolekcji greckich i łacińskich rękopisów, wśród których Pliniusz Młodszy oraz Plutarcha.

Dziedziniec Biblioteki Medyceuszy

Schody Michała Anioła

Po wizycie u Medyceuszy udaliśmy się do hotelu celem zameldowania się w pokoju i zostawienia rzeczy, żeby nie trzeba było chodzić z nimi po mieście. Hotel Benvenuti okazał się dobrym wyborem, ale o tym w kolejnym poście, gdzie zamieszczę więcej przydatnych informacji. Następnie obiad w „Uffizi” – restauracji, którą znałam już z poprzedniej wizyty w stolicy Toskanii.

Po chwili odpoczynku poszliśmy na spacer po mieście. Od placu z ogromną Katedrą, przez Piazza della Signoria po Ponte Vecchio, od Palazzo Pitti, przez punkt widokowy na panoramę miasta po Forte del Belvedere (po ciężkim trudzie wspinania się na górę okazało się, że Fort jest zamknięty do odwołania, więc zobaczyliśmy go jedynie z zewnątrz). Spacerując w okolicach Ponte Vecchio spotkała mnie bardzo miła niespodzianka 🙂 Idę, mijam dwóch chłopaków i myślę sobie „znam Ich, to przecież Muzycy Laury”, po chwili zastanowienia poszliśmy w Ich stronę. Okazało się, że byli w czwórkę: Nicola Oliva (gitarzysta), Emiliano Bassi (perkusista), Bruno Zucchetti (klawiszowiec) i Matteo Bassi (basista). Nie mogłam stracić okazji i poprosiłam Ich o wspólne zdjęcie. Chłopcy byli bardzo mili, zgodzili się bez zastanowienia. Byli lekko zaskoczeni wiadomością, że przyjechaliśmy z Polski na koncert Laury. Na koniec życzyli nam udanego koncertu.

Ja i zespół Laury

Panorama Florencji

Fort di Belvedere

Po męczącym, ale ciekawym dniu we Florencji poszliśmy spać 🙂 Następnego dnia nie mogłam wstać po wcześniejszych pieszych wycieczkach, ale dałam radę i poszłam dalej korzystać z wolnego czasu przed koncertem. Kupiliśmy bilet na pociąg na następny dzień, zjedliśmy dobre śniadanie w barku, spacerowaliśmy po mieście.. W poniedziałek rano było troszkę deszczownie, ale deszcz szybko się skończył pozostawiając po sobie miłe powietrze i dodając pewnego uroku miastu.

Florencja w deszczu

Po 16 poszliśmy odebrać bilety na koncert. Dotarliśmy bez większego problemu, a w kasie nie było jeszcze nikogo, więc sprawę załatwiliśmy szybko i sprawnie. Wróciliśmy się do centrum by zjeść dobrą pizzę na obiad i udaliśmy się w kierunku Forum Nelsona Mandeli. Wewnątrz było już sporo osób, ale znaleźliśmy bardzo dobre miejsce niedaleko sceny. Koncert zaczął się z 10-minutowym opóźnieniem, co oczywiście zostało wybaczone Laurze i reszcie ekipy. Pierwsza część koncertu była troszkę dziwna, z elektronicznymi wstawkami, które do mnie nie przemawiają, jednak byłam na to przygotowana, po zobaczeniu kilku filmików z wcześniejszych występów. Zaczekałam więc na tę lepszą, w mojej opinii, część… Oczywiście między dyskotekowymi wstawkami były też fajne piosenki jak „Bastava” czy „Resta in ascolto”, jednak dla mnie koncert rozpoczął się na dobre od piosenki „Inedito” kiedy to zrobiło się bardziej rock’n’rollowo! Sama Laura wydaje się bardzo sympatyczną dziewczyną, miłą i skromną. Był to naprawdę udany wieczór.. Spełniłam swoje marzenie, ale jak to mówią – apetyt rośnie w miarę jedzenia – dlatego mam nadzieję, że kiedyś jeszcze uda mi się pojechać na koncert…

Mam również filmiki 🙂 Może nie są najlepszej jakości, ale coś słychać i coś widać! Jeżeli chcecie zobaczyć to zapraszam:

Inedito

Medley

Bastava

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z Florencji:

Widok na Ponte Vecchio

Jedna z florenckich uliczek

Piazza della Signoria

Palazzo Pitti

Tak spędziłam dwa dni we Florencji.. 🙂 Byłam również w Bolonii, ale o tym napiszę przy okazji drugiego posta z praktycznymi informacjami: jak tanio dojechać z lotniska do centrum, gdzie zjeść, gdzie spać 🙂 Serdecznie zapraszam i do następnego razu!

Reklamy

Tagi: , , , , ,

18 responses to “WIOSENNY SPACER PO FLORENCJI”

  1. monika says :

    wyjazd do Toskanii był jednym z moich ulubionych, trochę mi odświeżyłaś Florencję:) Most Złotników ❤

  2. Wszystko o Italii says :

    WOW! Bellissimo resoconto e bellissime foto, complimenti!! Leggendo il tuo post mi è venuta voglia di organizzare un gita a Firenze… ci sono stata solo una volta, e devo dire che mi piacerebbe tornarci:) Sono felicissima che tu ti sia divertita – non solo durante il concerto – che dev’essere stato davvero fantastico, soprattutto per una fan di Laura Pausini come te!! – ma anche gli altri giorni (incontro a sorpresa con i musicisti annesso… ahaha sei stata fortunatissima!!!:D:D:D). Spero che tornerai presto in Italia, e che la prossima volta ti trattenga per più tempo:) Pozdrawiam serdecznie:)

    • Asia B says :

      Grazie mille! Si.. il mio viaggio e’ stato bellissimo! Firenze, Bologna.. ed il concerto.. Bellissimi! Adesso spero di andare al concerto ancora una volta.. Non so quando.. ma sono sicura che ci andro’ in futuro.. E.. aspetto la Pausini con la sua band in Polonia!
      Buon viaggio a Firenze allora. Saluti – Pozdrowienia!

  3. Ewa says :

    We Florencji byłam tak dawno temu, że zupełnie nic stamtąd nie pamiętam. Piękne miasto, chętnie bym tam wróciła 🙂

    • Asia B says :

      Wystarczy poszukać tanich lotów i polecieć odświeżyć wspomnienia! A tak serio, to z pewnością będziesz miała jeszcze okazję tam wrócić 🙂

  4. Agata says :

    oj miło było wrócić do Florencji, przynajmniej na zdjęciach 🙂 Piazza della Signoria nawet wolę od Piazza del Duomo. W Galerii Uffizi spędziliśmy kilka dni (z przerwami oczywiście). Sam plac mnie przyciągał, raz spotkałam polskiego grajka 🙂 z Gdańska. Bardzo spodobał się Włochom.
    No, ale spotkać można również zespół Laury Pausini 🙂

  5. ZielonaMila says :

    We Florencji zawsze można znaleźć coś co zachwyci. Pozdrawiam

    • Asia B says :

      To prawda.. Tym razem odwiedziłam kilka miejsc, o których istnieniu wcześniej nie wiedziałam.. Przewodniki piszą tylko o tych sławnych miejscach, a warto wyjść trochę za centrum i odkryć tę mniej sławną Florencję 🙂

  6. Julia says :

    Miałaś mega szczęście, spotkałaś zespół Laury! Zazdroszczę. Jak ja chcę by Laura przyjechała do Polski! Świetny post. 🙂

  7. Kasia says :

    Pięknie tam, mam nadzieję, że też kiedyś tam pospaceruję i pozwiedzam 🙂

  8. Ola says :

    Co prawda Laury nie kojarzę, ale po Florencji bym się z chęcią przeszła:)
    Jak tam ładnie!

    życie & podróże
    gotowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: