BUDAPESZT ZIMĄ – cz. 2 BUDA

W 1873 roku, po utworzeniu Austro-Węgier, Buda i Peszt połączone zostały w jedno miasto i tak powstała dzisiejsza stolica Węgier – Budapeszt. W zeszłotygodniowym wpisie zabrałam Was na spacer po Peszcie, a dziś zapraszam do Budy. Będzie równie ciekawie a widoki przepiękne.

bud7

Zwiedzając budańską część Budapesztu nie możemy zapomnieć o Zamku, kościele Macieja i Baszcie Rybackiej. Dzielnica zamkowa jest bardzo bogata w zabytki oraz muzea. Tutaj znajduje się między innymi Muzeum Zamkowe, Muzeum Historii Wojska czy Węgierska Galeria Narodowa. Sprzed samego Pałacu Królewskiego rozciąga się wspaniała panorama Pesztu, która wygląda najładniej wieczorem, gdy jest już ciemno a mosty nad Dunajem są oświetlone.

Dzielnica Zamkowa jest pradawnym centrum miasta, a tym samym najważniejszym zespołem zabytkowym w całym kraju. Osobiście lubię wąskie uliczki oraz klimat starych miast, dlatego ta część Budapesztu przypadła mi bardziej do gustu.

bud1

W czasie 800 lat jej istnienia, dotknęły ją niemal wszystkie klęski żywiołowe, a mimo to jest nadal piękna. Przechadzając się uliczkami Dzielnicy zamkowej mamy wrażenie powrotu do przeszłości i spędzenia chwili czasu w spokojnym świecie, bez pośpiechu. Chyba, że natrafimy na włoską lub hiszpańską wycieczkę zwiedzającą miasto w pośpiechu.

Zwiedzanie rozpoczęła od Plac Świętej Trójcy, nad którym wznosi się ponad 700-letni Kościół Macieja, wybudowany w stylu gotyckim. Kościół przez kilka wieków był miejscem koronacji węgierskich królów, a od 1541 roku służył za meczet. W późniejszych latach został na nowo poświęcony. We wnętrzu kościoła, w pięknie ozdobionym sarkofagu pochowany został król Béla III i jego żona.

Z tyłu kościoła znajduje się Baszta Rybacka, jeden z najczęściej fotografowanych zabytków na Węgrzech. Widząc ją, przestaje być zaskakujące dlaczego – monument wygląda jak wyciągnięty z bajki, a z jego szczytu zobaczyć można przepiękny widok na Parlament oraz panoramę miasta. Zbudowana w stylu neoromańskim w latach 1895-1902 według planów Frigyes’a Schulek’a w miejsce dawnych murów zamkowych. Swą nazwę zawdzięcza średniowiecznemu cechowi rybaków, który bronił tej części murów. Tarasy widokowe Baszty Rybackiej zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.

bud6

Obok Baszty, w udany sposób łącząc stare elementy z nowoczesnymi, 25 lat temu zbudowano pierwszy luksusowy hotel Hilton. Na dziedzińcu hotelu znajduje się krużganek średniowiecznego klasztoru, we wnętrzu zaś stoją ruiny kościoła, które są miejscem letnich spektakli teatralnych.

budapeszt12

Zagadką jest, kiedy dokładnie na dzisiejszym Wzgórzu Zamkowym pojawiła się pierwsza siedziba królewska, ale najprawdopodobniej dopiero w XIV w. Najstarsze fundamenty, z czasów Ludwika Wielkiego, pochodzą właśnie z tego okresu. Historia zamku królewskiego oraz jego zabudowań jest nierozerwalnie związana z Dzielnicą Zamkową. Zespół zabytkowy, który podczas II wojny został dość poważnie zniszczony, w ostatnich latach otrzymał nowe funkcje. Większość powierzchni zamku stała się muzeami, tutaj swoje miejsce znalazła również Krajowa Biblioteka. Dawna rezydencja premiera, Pałac Aleksandra jest obecnie urzędem i siedzibą prezydenta. Piękne budynki zamku są złączone w całość z domami znajdującymi się pod Wzgórzem Zamkowym.

bud8

Ciekawostką może być fakt, że w głębi ziemi, pod Wzgórzem Zamkowym, znajduje się labirynt jaskiń, o wielkości którego świadczy fakt, iż w czasie II wojny światowej zmieściło się w nim prawie 20 tys. żołnierzy niemieckich. Jakiś czas temu, oglądając program „Podziemia Budapesztu”, dowiedziałam się, że mieścił się tam również szpital wojskowy.

Po tej samej stronie Dunaju znajduje się jeszcze jedno miejsce warte zobaczenia – Góra Gellerta. To właśnie tutaj wybrałam się po zwiedzeniu Dzielnicy Zamkowej. Jest to wzgórze o wysokości 130 metrów, na zachód od Wzgórza Zamkowego. Jej nazwa pochodzi od nazwiska biskupa Gellerta, który właśnie tutaj miał zostać zamordowany przez pogan (według legendy zrzucono go ze szczytu w drewnianej beczce).

bud11

Na jej szczycie znajduje się cytadela wybudowana w latach 1850-1854, długa na 220 metrów i szeroka na 60, której grubość murów dochodziła do 16 metrów, miała za zadanie wybić z głowy obywatelom Budy i Pesztu  kolejne próby buntów przeciw Habsburgom. Oprócz twierdzy na szczycie można zobaczyć Pomnik Wolności z 1947. Przedstawia on 14-metrową kobietę z brązu trzymającą palmowy liść, ustawioną na 26-metrowym postumencie.

bud10

Choć w Budapeszcie byłam krótko muszę przyznać, że to bardzo ładne miasto. Z pewnością jedno z ładniejszych, jakie widziałam. Już za tydzień, jeśli tylko sesja mi nie przeszkodzi, zamieszczę trzecią część wpisu o stolicy Węgier – informacje praktyczne.

Pozdrawiam i do następnego razu!

Reklamy

Tagi: , ,

10 responses to “BUDAPESZT ZIMĄ – cz. 2 BUDA”

  1. Monaleasa says :

    Idealnie wpasujesz się z informacjami praktycznymi w mój wyjazd (w środę za tydzień). Lepiej dla mnie, żeby Ci nic nie przeszkodziło. Nie mogę się doczekać mojego Budapesztu. Najbardziej jestem ciekawa baszty rybackiej, bo jest ona wszedzie i na każdym zdjęciu wygląda inaczej, ale zawsze pięknie. Już zaplanowałam spacer każdym mostem Budapesztu 😉 Zwiedzałaś może parlament w środku? Bo słyszałam, że jest taka opcja i warto, ale nie do końca wiem jak t załatwić.

    • Asia B says :

      Ja nie zwiedzałam.. Mało czasu miałam troszkę 🙂 Ale wiem, że trzeba się dzień wcześniej zapisać na daną godzinę na zwiedzanie w Parlamencie 🙂

  2. Kasia says :

    ja w trakcie podróży uwielbiam też podróż kulinarną, stąd moje pytanie: czy kuchnia węgierska jest rzeczywiście taka ostra jak się mówi?

    • Asia B says :

      Myślę, że to zależy od tego co i gdzie zjesz 🙂 Oni używają wielu przypraw i np. papryczek chilli, więc sporo rzeczy jest pikantna. Polecam restauracje Frici Papa (Király utca 55) – w pobliżu Opery. Dobre jedzenie, duże porcje i bardzo przystępne ceny.

  3. Travelling Milady says :

    Aż dziw bierze,że takie cuda przetrwały do naszych czasów. Toż to istna bajka!

    • Asia B says :

      Szczególnie ta Baszta wygląda jak z bajki wyjęta… 🙂 Jest na prawdę super! Nie dziwię się, że to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc na Węgrzech 🙂

  4. Agata says :

    Budapeszt opisałaś i pokazałaś bardzo zachęcająco. Nigdy tam nie byłam. Zamek wygląda bajkowo…

  5. http://krushynaofficial.blogspot.com/ says :

    Budapeszt – tak blisko a nigdy tam nie byłam, a w zimie to już w ogóle;]
    ale chyba na wiosnę będę miała w końcu okazję! bo to wstyd latać po swiecie, a nie znać ‚najbliższej okolicy’

    a jakk tam słoiczek dobrych chwil:)?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: