BUDAPESZT PRAKTYCZNIE

Za moim oknem nadal śnieg, ja z herbatą siedzę nad notatkami z językoznawstwa – w końcu zbliża się sesja. Znalazłam dla Was jednak troszkę czasu i dziś postanowiłam podzielić się z Wami informacjami praktycznymi na temat Budapesztu.

bud5

Do Budapesztu dotarłam samolotem z Modlina. Nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem biletów za złotówkę. Potem zaczęłam szukać informacji na temat dotarcia na to podwarszawskie lotnisko. Wiele osób pisało, że dojazd jest straszny bądź drogi. Okazało się, że jednak wcale nie jest tak źle i cała sprawa nie okazała się bardzo skomplikowana. Pociągiem z dworca Warszawa Wschodnia dotarliśmy na dworzec w Modlinie, a dalej autobusem Kolei Mazowieckich podjechaliśmy pod sam terminal. Wiem, że obecnie lotnisko nie funkcjonuje, ale może w końcu przywrócą je do użytku.

Z lotniska Ferihegy w Budapeszcie do hotelu dotarliśmy już komunikacją miejską. Z terminali 2A i 2B odjeżdża autobus o numerze 200E (320 ft). Autobus przewozi pasażerów od lotniska do końcowej stacji niebieskiej linii metra Kobánya-Kispest. A stamtąd metrem można już dotrzeć do ścisłego centrum Budapesztu. Bilety na przejazd komunikacją miejską można kupić w biletomatach w hali przylotów oraz w kioskach na terenie lotniska.

Do Budapesztu można dotrzeć również z Warszawy bezpośrednim pociągiem firmy InterCity oraz samochodem przez Słowację.

Hotel Chesscom, w którym się zatrzymaliśmy, znajduje się niedaleko ostatniego przystanku autobusu 200E, około 15 minut metrem od centrum miasta. Miła obsługa w hotelu, pokoje ładne, przestronne i czyste, smaczne śniadania. Myślę, że warto go polecić. Cena również bardzo przystępna – za dwie noce dla dwóch osób ze śniadaniami zapłaciliśmy 250 złotych. W pobliżu mieści się dworzec autobusowy, stacja metra oraz duże centrum handlowe.

Jeżeli chodzi o komunikację miejską to jest ona bardzo dobrze zorganizowana. Autobusy i tramwaje docierają praktycznie do każdego zakamarka miasta, dzięki czemu dojazd z najbardziej nawet oddalonego miejsca na przedmieściu do centrum stolicy zajmuje mniej niż 30 minut. W Budapeszcie kursują również trzy linie metra: żółta (M1), czerwona (M2) oraz niebieska (M3). Wszystkie  linie zbiegają się przy placu Ferenca Deák’a (Ferenc Deák tér), praktycznie w samym centrum miasta, skąd do największych atrakcji i zabytków można dotrzeć pieszo. My prawie nie korzystaliśmy z komunikacji, dojeżdżaliśmy do centrum, a resztę już pieszo, dawno tyle nie spacerowałam.

Jeżeli chodzi o ceny biletów to są one następujące: bilet jednorazowany: 320 ft, bilet jednodniowy: 1550 ft, bilet trzydniowy: 3850 ft, bilet tygodniowy: 4600 ft (1000 ft to około 15 złotych).

Istnieje możliwość kupienia tzw. Karty Budapeszteńskiej uprawniającej do poruszania się środkami transportu publicznego, a także bezpłatnego wstępu do państwowych muzeów i zniżek w wielu kąpieliskach. Istnieją karty dwu i trzydniowe. Nabyć je można w punktach sprzedaży biletów, a także w muzeach, informacji turystycznej oraz biurach podróży.

Na koniec chciałabym polecić również bardzo dobrą i niedrogą restaurację. Frici Papa (Király utca 55) znajduje się w pobliżu Opery. Bardzo dobre jedzenie, duże porcje i bardzo przystępne ceny. Na zimowe wieczory polecam też pyszne grzane wino.

Pozdrawiam i życzę udanego wypadu do Budapesztu.

Advertisements

Tagi: , ,

19 responses to “BUDAPESZT PRAKTYCZNIE”

  1. monika says :

    przyda się post, wstępnie na kwiecień planuję Budapeszt:)

  2. Wypad na WEEKEND says :

    Za złotówkę to też bym się nie zastanawiał 🙂 Informacje na pewno przydatne. Zwłaszcza, gdy chcemy dotrzeć z terminalu do centrum. Tylko polować teraz na tanie bilety lotnicze. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Kasia says :

    Mam nadzieję, że te informacje kiedyś się przydadzą! 🙂

  4. Travelling Milady says :

    Wielkie dzięki za informacje. Wreszcie jakieś konkrety. Aż się napaliłam na wyjazd:)

  5. Nina says :

    mmmm… cudny Budapeszt…:)

  6. latwepodroze says :

    Budapeszt jest tegorocznym celem mistrzostw autostopowych – więc wrzucamy go na listę 🙂 Słyszeliśmy same dobre opinie o mieście, więc liczymy, że nie będziemy zawiedzeni.
    PS. czyżby kolokwium z fonetyki i fonologii się szykowało? 😉

  7. Gabby says :

    Now I know who the brainy one is, I’ll keep lonkoig for your posts.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: