NA ZAMKU W OGRODZIEŃCU

W ostatni weekend na Śląsku w końcu pojawiło się słońce, tylko co z tego skoro już zniknęło? Ja Wam powiem! Dzięki temu udało mi się pojechać do Ogrodzieńca. Zwiedziłam zamek, pojechałam zobaczyć Gród na Górze Birów oraz zjadłam obiad w restauracji w Rabsztynie. Zrobiłam też parę zdjęć, które zamierzam Wam pokazać.

ogrodzieniec2

Mój niedzielny wyjazd do Ogrodzieńca w ogóle nie był zaplanowany na tą datę. Rano pojechałam do szkoły po ostatni wpis z turystyki, dokładnie z języka angielskiego. Wracając samochodem pomyślałam, że skoro w końcu pojawiło się słońce to dlaczego miałabym tego nie wykorzystać? Chwilę spędziłam w domu i pojechaliśmy w stronę zamku. Ode mnie z pod domu do Ogrodzieńca jest około 50 km, także dość szybko dotarliśmy na miejsce. Podzamcze, bo tak naprawdę nazywa się miejscowość gdzie znajduje się Zamek Ogrodzieniecki, przywitało nas jednak dość kapryśną pogodą. Na niebie pojawiły się chmury, zrobiło się dość chłodno i spadło nawet parę kropli deszczu. Zrobiłam parę zdjęć i już bałam się, że za chwilę wycieczkę przerwie nam burza, kiedy to na niebie pojawiło się słońce i nie opuszczało nas już do końca dnia. A same chmury przyczyniły się nawet do powstania dość ładnego zdjęcia:

ogrodzieniec1

Na terenie zamku obowiązują bilety wstępu. Można kupić bilet na sam zamek (9 złotych normalny, 7 złotych ulgowy), bilet na zamek łączony z wstępem do Grodu na Górze Birów (13 złotych normalny, 10 złotych ulgowy) oraz tak zwany Złoty Bilet, który upoważnia dodatkowo do wejścia do Parku Miniatur Ogrodzieniec (25 złotych normalny, 19 złotych ulgowy). My wybraliśmy środkową opcję, ponieważ naszym skromnym zdaniem cena biletu do miniatur nie jest proporcjonalna do tego co można tam zobaczyć. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie, my jednak postanowiliśmy zrezygnować z tej atrakcji.

ogrodzieniec10

Zamek Ogrodzieniecki jest najbardziej imponującym wśród zamków na Szlaku Orlich Gniazd. Znajduje się na Górze Janowskiego, czyli na najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Został zbudowany z twardego wapienia oraz dolomitów, dzięki swej mocnej konstrukcji przetrwał wieki i będąc długo niezdobytą twierdzą.

Historia grodu zamkowego na tym terenie sięga XII wieku. Trudno jednak uwierzyć, że w tamtych czasach było to jedynie niewielkie grodzisko, liczące kilka drewnianych chat, osłoniętych przez skały. Ze względu na swoje położenie było jednak nazywane „Wilczą Szczęką”, za sprawą swoich wyjątkowych walorów obronnych, które chroniły gród przed najazdami książąt czeskich i śląskich.

Obecny stan zamku jest efektem prowadzonych tutaj prac archeologiczno – konserwatorskich, które jednak w dalszym ciągu nie dają rzeczywistego wyobrażenia o wyglądzie budowli z czasów jej świetności.

ogrodzieniec3

Od mojej ostatniej wizyty w tym miejscu minęło już trochę czasu i muszę przyznać, że prace konserwacyjne, choć wolne i z pewnością drogie, dają efekty. Na terenie zamku odbudowano już część murów, a w niektórych pomieszczeniach stworzono muzealne sale z ciekawymi eksponatami. Można zobaczyć zbroje rycerzy oraz mundury żołnierzy pochodzące z różnych okresów historii zamku, makiety Ogrodzieńca i kilku pobliskich zamków, a także salę tortur. Na pamiątkę można również własnoręcznie wybić sobie pamiątkową monetę (5 złotych) – oczywiście, że zakupiłam jedną do mojej kolekcji. Mam nadzieję, że kolejne prace przyniosą podobne efekty i zamek zostanie utrzymany w dobrej kondycji.

ogrodzieniec9

ogrodzieniec11

ogrodzieniec12

Na terenie zamku znajduje się również wiele sklepów z pamiątkami, większość z nich na dziedzińcu zamku, który wielu osobom z pewnością skojarzy się z filmem „Zemsta” na podstawie jednej ze szkolnych lektur. Skojarzenie oczywiście nie jest błędne bo to właśnie tutaj nakręcono część zdjęć do tego filmu. Na dziedzińcu znajduje się również Karczma Rycerska.

ogrodzieniec6

ogrodzieniec5

Polecam Ogrodzieniec osobom przejeżdżającym przez Jurę oraz tym, którzy mieszkają w okolicy. Jeżeli nie ma się możliwości wyjechać gdzieś dalej to, to jest na prawdę interesujące miejsce na spędzenie wolnego czasu na świeżym powietrzu, oczywiście jeżeli pogoda pozwoli, bo na Śląsku znów pada.

ogrodzieniec7

ogrodzieniec8

Po drodze z parkingu na zamek można zjeść smaczne lody w jednej z budek czy chleb ze smalcem, a także napić się kawy lub czegoś chłodnego. Dobre włoskie lody z polewą od 3 do 5 złotych, w zależności od wielkości. Jeżeli chodzi o parkingi to jest ich w okolicy dość dużo, więc dla nikogo nie powinno zabraknąć miejsca, ceny od 3 do 5 złotych za cały dzień.

ogrodzieniec4

Następnym razem zabiorę Was do Grodu na Górze Birów, o którym wspomniałam już w tym poście. Mam nadzieję, że uda mi się napisać post w przyszły wtorek, ale nie obiecuję bo czekają mnie trudne dwa tygodnie – egzaminy zawodowe z turystyki oraz obrona pracy magisterskiej. Trzymajcie za mnie kciuki!

Pozdrawiam i dużo słońca życzę!

Tags: , ,

11 responses to “NA ZAMKU W OGRODZIEŃCU”

  1. Mo. says :

    Takie spontaniczne wycieczki są najfajniejsze, nawet pogoda Ci sprzyjała i burza „przeszła bokiem”. Pamiątkowej monetki Ci zazdroszczę bo też zawsze przywożę z różnych wyjazdów i kolekcjonuję zawzięcie:)

    • Asia B says :

      Pogoda się udała🙂 Fajnie, że właśnie burza „przeszła obok” i pozwoliła spędzić miły dzień🙂
      Ja monety też przywożę z różnych miejsc, mam już z paru zamków i miast🙂

  2. Piotr says :

    Świetny post i bardzo przydatny dla mnie, bo własnie jestem w poszukiwaniu miejsca na sesję ślubną i razem z narzeczoną myślimy własnie nad jakimś fajnym zamkiem. Ze zdjęć wydaje się bardzo ciekawy, muszę się tam przejechać:)

    • Asia B says :

      Myślę, że to fajne miejsce na sesję ślubną😉 I to chyba nie tylko moje zdanie bo jak byłam to akurat ktoś taką sesję sobie robił🙂 Fajny jest tez Gród na Górze Birów🙂 Ale o tym jutro, jeśli zdążę, a jak nie to w okolicach czwartku już po obronie na spokojnie🙂

  3. Wiola says :

    Och piękne są te zdjęcia – bardzo zachęcają do odwiedzenia tamtych stron;) Jeszcze nigdy nie byłam w tamtych rejonach. Zawsze ciągnęło mnie nad morze – nasze piękne Bałtyckie…;)

  4. warszawa-przewodnik.com.pl says :

    bardzo fajne miejsce miałem przyjemność zwiedzać ten zamek🙂

  5. soniaostardoll says :

    Sliczne miejsce! Zapraszam rowniez do mnie dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.com

  6. marcinkiejkut says :

    Dziękuję za te zdjęcia. Super miejsce! Uwielbiam stare zamczyska, mają w sobie niesamowity urok – w sam raz na romantyczne wędrówki🙂

  7. Gabon says :

    Co do zwiedzania krakowskiego Kazimierza, polecam jego ‚chrześcijańską’ część, a tam kościół pw. św. Katarzyny z augustiańskimi krużgankami, a poza tym przepiękną bazylikę pw. Bożego Ciała. Obie te budowle są średniowieczne, a ta druga posiada chyba nawet największe organy Europy (nie jestem pewna, ale na pewno coś mają z tą wielkością nadzywczajnego). Pałam do niej ogromną miłością, mimo tego, że przy ostatniej wizycie tamże strojono owe organy, a dokładniej wysokie dźwięki, które prawie doprowadziły do rozerwania na strzępy mojego biednego mózgu😛 Co do części, z której Kazimierz jest najbardziej znany, nie będę polecała żadnych zabytków, a rozkoszną knajpkę o wdzięcznej nazwie ‚Cheder’, gdzie już po przekroczeniu progu można poczuć specyficzny klimat🙂
    Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: