W STARYM GRODZIE NA GÓRZE BIRÓW

Stojąc pod Zamkiem w Ogrodzieńcu moją uwagę przyciąga oddalona nieco góra, na której szczycie stoi mały drewniany domek. To Góra Birów, wznosząca się na wysokość 461 m. n.p.m., charakteryzująca się licznymi ostańcami skalnymi tworzącymi strome urwiska. To dzięki temu miejsce to posiadało w przeszłości bardzo dobre cechy obronne. Góra była również miejscem osadnictwa wielu różnych kultur. Gród na Górze Birów jest dość nową atrakcją Podzamcza, małej miejscowości pod Ogrodzieńcem. Kiedy byłam na zamku ostatni raz grodu jeszcze nie było, dlatego postanowiłam tam pojechać.

grod1 Czytaj dalej…

NA ZAMKU W OGRODZIEŃCU

W ostatni weekend na Śląsku w końcu pojawiło się słońce, tylko co z tego skoro już zniknęło? Ja Wam powiem! Dzięki temu udało mi się pojechać do Ogrodzieńca. Zwiedziłam zamek, pojechałam zobaczyć Gród na Górze Birów oraz zjadłam obiad w restauracji w Rabsztynie. Zrobiłam też parę zdjęć, które zamierzam Wam pokazać.

ogrodzieniec2

Czytaj dalej…

CHWILA ROZRYWKI W HEIDE-PARKU

Dzisiaj udało mi się zdać ostatnie zaliczenie w mojej studenckiej karierze. Choć nie wiem czy uda mi się obronić w czerwcu czy też termin zostanie przesunięty to i tak się cieszę, że ten etap w moim życiu już się kończy.

Niestety kolejny długi weekend minął pod znakiem deszczu i znów nie udało mi się pojechać do Ogrodzieńca i Grodu na Górze Birów. Mam jednak nadzieję, że w końcu pogoda się zmieni na lepsze i będę mogła pojechać na tę krótką wycieczkę, a potem Wam o niej opowiedzieć! Dziś natomiast zabiorę Was do krainy zabawy – do Heide-Parku w Niemczech!

heide1

Czytaj dalej…

K. GALLMANN: MARZYŁAM O AFRYCE

Pisanie pracy magisterskiej nadal w toku, zaliczenia również. Jestem już zmęczona szkołą i… pogodą. Nie mogę już patrzeć na ten ponury krajobraz za moim oknem. Większość czasu spędzam ostatnio w domu na nauce i pracy, ale znalazłam wolną chwilę aby przeczytać książkę „Marzyłam o Afryce” i napisać dla Was recenzję. Książkę miałam okazję przeczytać dzięki uprzejmości księgarni „Litery w podróży”.

afryka Czytaj dalej…

ZA MAŁO CZASU

Doba stanowczo powinna mieć więcej niż 24 godziny. Ostatnio trudno mi ze wszystkim zdążyć: nauka, pisanie pracy, praca, pisanie recenzji, wycieczki między dwoma domami, tym moim i tym Jego, to wszystko sprawia, że nie mam czasu ani na pisanie bloga, ani na odwiedzanie innych blogów. Żeby jednak tak zupełnie Was nie zostawiać postanowiłam napisać co u mnie słychać.

krakow7 Czytaj dalej…

N. KELEK: SŁODKO-GORZKA OJCZYZNA

Zazwyczaj na moim blogu pojawiają się relacje z moich wyjazdów lub też plany najbliższych wyjazdów. Dzisiaj natomiast zamieszczam relację książki Necli Kelek, Turczynki mieszkającej w Niemczech, pod tytułem „Słodko-gorzka ojczyzna. Raport z serca Turcji”, którą miałam okazję przeczytać dzięki księgarni Litery w Podróży.

raport z serca Turcji Czytaj dalej…

NA POŁUDNIOWYM BRZEGU – PESCHIERA DEL GARDA

Nie wiem jak u Was, ale za moim oknem nadal zalega śnieg. Najchętniej uciekłabym stąd jak najdalej.. Ostatnie dni spędziłam w.. łóżku z powodu choroby, ale za to miałam czas żeby poczytać książkę i przeglądnąć zdjęcia z wakacji by choć na chwilę zobaczyć ładną pogodę. Dziś chciałabym zabrać Was do miejscowości Peschiera del Garda, oczywiście nad jeziorem Garda we Włoszech.

peschiera5

Czytaj dalej…

TROCHĘ O TARGACH, TROCHĘ O PLANACH

W poprzedni weekend wybrałam się na Targi Turystyczne, organizowane każdego roku w Katowicach. Podczas imprezy zobaczyłam taniec brzucha na stoisku Maroko, wypiłam dobrą turecką herbatę na stoisku Turcji oraz dostałam pamiątkowy magnes na lodówkę w stoisku Tunezji. Dziś chciałam podzielić się z Wami moją opinią na temat tej imprezy i przedstawić plany najbliższych wycieczek po Polsce.

targi3

Czytaj dalej…

WIELKI MECZET W KAIRUANIE

Patrząc na biały puch za moim oknem, coraz bardziej wypatruję wiosny i słońca. Skoro nie ma go przed domem, postanowiłam poszukać na zdjęciach z wakacji. W ten sposób dotarłam do zdjęć Wielkiego Meczetu w miejscowości Kairuan w Tunezji, miejscowości, która była ostatnim punktem wycieczki na Saharę, o której pisałam jakiś czas temu.

sahara9 Czytaj dalej…

PIĘKNE PLAŻE W NEA PLAGIA

Choć w Grecji byłam ponad 10 lat temu, do dziś pamiętam piękne plaże w miejscowości Nea Plagia na półwyspie Chalkidiki. Był to mój drugi wyjazd na zagraniczne kolonie, pamiętam jak bardzo się cieszyłam, że pojadę na wakacje tak daleko od domu, „za granice”. Choć wtedy podczas wyjazdów liczyły się dla mnie inne rzeczy niż w tej chwili, to i tak cieszę się, że miałam szansę tam pojechać. No i było to pierwsze miejsce, w którym na żywo zobaczyłam palmę!

neaplagia1Pocztówka, którą wysłałam do Babci… Ostatnio odnaleziona w Jej rzeczach, dołączyła do mojej kolekcji…

Czytaj dalej…